500 000 000 zbiker@t.pl

Każdy kto ma w wyposażeniu auta ustrojstwo zwane CB radiem z pewnością musiał śmiać się z wulgarnych żartów wielokrotnie. Ale CB radio może stanowić także latarnię ostrzegawczą dla wielu kierowców, którzy wzajem informują się o sytuacjach na drodze. Żeby móc zrozumieć wszystkie przekazywane informacje należy znać kilka pojęć. Z niektórymi spotkacie się pierwszy raz. Oto zestawienie zwrotów niezbędnych.

cb radio
Budzik – prędkościomierz.
Fajera – kierownica.
Kierunek – migacz.
Dyskoteka/impreza – radiowozy policyjne z załączonymi sygnałami.
Hostessy – prostytutki.
Margines – pobocze.
Miny – dziury.
Oczko – reflektor.
Śmietnik – fotoradar.
Pompa – stacja paliw.
Oranżada – paliwo.
Kaśka – nawigacja.
Miśki – policjanci.
Misiek na hulajnodze – policjant na motocyklu.
Miśkowóz – radiowóz.
Smerfy – alternatywna nazwa dla policji.
Nabita pucha – aktywny fotoradar.
Bajo – forma pożegnania.
Suszarka – przenośny prędkościomierz.
Kolarz – rowerzysta.
Beczka – cysterna.
Bacik – antena CB.
Mobilki – inni użytkownicy radia CB.
Grzyby/muchomorki – autostopowicze.
Przyczepności – pozdrowienie.
Solówka/solo – ciągnik bez naczepy.
Wlocik/wylocie – boczna droga dojazdowa.
Dzwon – wypadek/kolizja.
Zieloni – inspekcja drogowa.
Dróżka – trasa.
Czysto – niewielki ruch/brak policji.
Gabaryt – pakowność.
Jeleń – auto marki Jelcz.
Mleko/śmietana – mgła.
Poligon – polna droga/żwirówka.
Maniek – auto marki Man.
Łapanka – kontrola wszystkich kierowców.
Firanka – plandeka.
Breko – oznacza zasygnalizowanie chęci wtrącenia do rozmowy.
Kaszlak/maluch – Fiat 126p.

Slang radia CB opiewa również w kody służące do komunikacji. Oto kilka przykładowych.

1
73 – pozdrowienia.
1000 – ciężarówka.
600 – telefon komórkowy.
99 – wynoś się.
318 – przerwa obiadowa.
22- nie interesuje mnie to.
55 – wszystkiego najlepszego.
813- przerwa na potrzebę fizjologiczną.
144- czas snu.
51- uważaj – Miśki.
5- przysłowiowa piątka.
Należy wyróżnić także określenia miejsc i narodowości jakimi posługują się kierowcy.
Rumun – Romek.
Węgier – Hydrant.
Niemiec –Helmut.
Czech – Pepik.
Ukrainiec – Szoszon.
Holender – Gulden.
Duńczyk – Dun.
Język ten jest żywy i rozwija się nieustannie poza fundamentalnymi nazwami takimi jak – miśki. Wielu kierowców wykreowało go na zasadzie zapożyczeń z innych krajów, lub zmiany form pierwotnych. Podobnie jak w przypadku grypsery znajomość slangu kierowców wiąże się z powszechnym szacunkiem i swego rodzaju zaawansowaniem. Język ten jest stały – obowiązuje niezależnie od zakątka kraju i nie ulega zmianom wynikającym z kultury, czy szerokości geograficznej.

menadzer-floty

Często zwyczajowe nazwy mogą mieć kilka znaczeń, ale są one wplatane wyłącznie w klarowny kontekst wypowiedzi. Warto zwrócić uwagę na dużą zawartość zapożyczeń z języka powszechnego utrwalonego na poziomie niższym. Znajomość slangu rodem z radia CB może ułatwić wielu kierowcom życie i bynajmniej nie chodzi tu o cynk związany z policją za zakrętem, ale o warunki atmosferyczne, natężenie ruchu i nieprzewidziane wydarzenia na trasie. Dla wielu płynność i konkretny przekaz tego języka stanowił ratunek w kwestii odbywania dalszej trasy. Istnieje jeszcze jeden pozytywny walor – rozmowa z innymi kierowcami pobudza, dzięki czemu istnieje mniejsze ryzyko narażenia na wypadek, którego przyczyną często jest zmęczenie. Zatem nie zwlekaj i zapoznaj się z trasową terminologią już teraz.